Styl życia

Opera Garnier w Paryżu – na bogato!

Opera Garnier miejsce po prostu wyjątkowe! Miałam przyjemność ją  zwiedzać dzięki mojej serdecznej znajomej. To ona miała ten pomysł by zobaczyć Opere Garnier wraz z przewodnikiem turystycznym. I tak jak takie pomysły w ogóle mi nie przychodzą do głowy, tak tutaj był to doskonały pomysł. Byłyśmy niemalże w elitarnej grupie bo my 3 i przewodniczka.

Pomimo,  że znam Paryż tak dzięki temu doświadczeniu udało mi się spojrzeć na niego trochę z innej perspektywy; bardziej historycznej i poznawczej. Nasza trasa turystyczna przebiegała przez 3 “sekretne pasaże” niegdyś centrum towarzyskie i kulturowe w okolicach Pałacu Królewskiego.
Sekretne nie dla tego, że są one ukryte i trudno dostępne a raczej trzeba wiedzieć o ich istnieniu, Operę Garnier a kończąc na tarasie galerii handlowej z widokiem na panoramę Paryża. Bardzo miło to wszystko wspominam.

Opera Garnier została wybudowana na zlecenie Napoleona III. Do konkursu przystąpiło setki projektów jednakże wygrał nikomu wtedy nie znany bezrobotny architekt Charles Garnier. Była to dla niego doskonała okazja by zaistnieć w świecie architektury i jak później się okazało bo zyskać renomę światową dzięki pierwszemu i  ostatniemu dziełu jakim jest Opera Garnier nosząca tym samym jego nazwisko. Nie był to architekt tak przedsiębiorczy i płodny w swoich realizacjach jak Gustave Eiffel.

Prace budowlane opery rozpoczęły się w 1861 a skończyły dopiero 1875. Był to bardzo burzliwy czas, kilkukrotnie wstrzymywano budowę poprzez wojny napoleońskie i niespodziankę, którą Garnier odkrył w trakcie budowy. W miejscu w którym postanowiono wznieść operę spotykają się podziemne źródła co mocno skomplikowało budowę. Jednakże Garnier wpadł na pomysł innowacyjny i jak się okazuje skuteczny – zrobił podziemny basen. I tak dziś pełni on funkcje bardzo użyteczną dla strażaków paryskich, którzy taranują swoją wytrzymałość właśnie w tym basenie wielkości dwóch basenów olimpijskich. Ale z jednym jedynym wejściem. Doświadczenie testujące nie tylko twoją wytrzymałość fizyczną ale i psychiczną.

Z kolei na dachu opery zostały umieszczone ule dzięki temu pszczoły dają około 60 kg miodu rocznie. Nie jest to ilość powalająca, ale na pewno zaspakaja ona paryski snobizm. Miód jest dostępny w butiku z souvenirami w Opera Garnier za 15.00 euro. Miód z dachu Opery Garnier 

Pomysł oryginalny jednakże mam pewną wątpliwość co do jakości tego miodu zważając na zanieczyszczenia powietrza w Paryżu. Ale też czego się nie wymyśli by życie w Paryżu było wyjątkowe i warte każdej ceny… Kupując ten miód jesteś pewien jego jakości dzięki jego cenie!

Wnętrze opery powala na kolana! Dosłownie. Zostało ono tak pomyślane, że wchodząc do opery miało się wrażenie już uczestniczyć w spektaklu. Niesamowite. Każda przestrzeń zapełniona rzeźbami, dekoracyjnym kamieniem czy złoceniem. Można by było spędzić godziny w operze by podziwiać każdy jej detal i to nie tylko we wnętrzu ale i na zewnątrz. Ogromna scena z ogromną ilością krwiście czerwonych siedzeń, które były pomysłem samego Charles Garnier twierdząc, że twarz kobiet znacznie lepiej się prezentuje na czerwonym aniżeli na niebieskim tle. Tak tak dawniej podobno w operach i teatrach były niebieskie obicia krzeseł …

Sufit będący  dziełem samego Marca Chagalla. Wraz z ogromnym żyrandolem ważącym kilka ton! Sama wymiana żarówek to nie lada przedsięwzięcie. Sala bankietowa zainspirowana salą lustrzaną w Wersalu. To wszystko robi ogromne wrażenie. Bez kompromisu. Neobarok w pełni. Na bogato.

Opera Garnier oraz Katedra św Cecylii w Albi o której pisałam tutaj są dla mnie wielkimi odkryciami, które pozostaną w mojej pamięci na długo.

Jeśli tylko będziesz w Paryżu to wpadnij do Opery Garnier! Jest to miejsce warte zobaczenia na żywo! A tymczasem miłego oglądania zdjęć.


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MOJA HISTORIA Z CHÂTEAU DU PAYRE, CZYLI JAK STWORZYĆ MARKĘ WINNICY.

Historia z Château du Payre to przypadek i ogromne szczęście któremu jednemu jak i drugiemu bardzo pomogłam.

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. W newsletterze będę wysyłać Tobie informacje wyłącznie dotyczące mojego bloga np. o nowym wpisie.

 

 

Zapisz się do newslettera

Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. W newsletterze będę wysyłać Tobie informacje wyłącznie dotyczące mojego bloga np. o nowym wpisie.

 

 

Na tej stronie internetowej używamy cookies na urządzeniu użytkownika. Pliki cookie są zazwyczaj wykorzystywane w celu umożliwienia prawidłowego funkcjonowania strony (pliki cookie techniczne), generowania raportów użytkowania przeglądarki (pliki cookie statystyczne) oraz reklamowania naszych treści na blogu. Możemy bezpośrednio korzystać z plików cookie o charakterze technicznym, ale użytkownik ma prawo do podjęcia decyzji o włączeniu lub nie włączania plików cookie o charakterze statystycznym i profilowania. Włączając te pliki cookie, pomagasz nam zapewnić Ci lepsze doświadczenia.